Martin Lechowicz

O co tu chodzi?

Czy łapiesz się czasem na tym, że robisz coś już tak długo, że zapomniałeś o co ci chodziło na początku?

Możliwe, że nie. Bo najprawdopodobniej nic nie robisz.

Ale ja na przykład nie mogę sobie przypomnieć po kiego wała nazwałem tą stronę "nawalony.com". Pamiętam tylko, że wydawało mi się to wtedy dobrym pomysłem.

Gorzej: nie pamiętam w ogóle dlaczego tą stronę prowadzę i po co. Wiem, że miało to mieć jakiś sens, ale nikt już nie wie jaki. Podejrzewam, że miało się komponować z czymś innym co w życiu robię. Tylko, że nie wiem co w życiu robię, bo jak tylko zaczynam być w czymś dobry to zaczynam robić co innego.

Potrzebuję specjalisty.

Ale najpierw musiałbym wiedzieć od czego to ma być specjalista.

Postanowiłem ten kocioł na stronie jakoś uporządkować. Co nie jest proste, bo każdy tu przychodzi po co innego: jeden posłuchać piosenek, drugi przeczytać bloga a trzeci zobaczyć komiks. I teraz sytuacja jest taka, że jak się skupię na jednej rzeczy, to 2/3 gości będzie niezadowolona.

Jestem przegranym. Nie mam szans.

I ta myśl jest bardzo optymistyczna. Bo przegrany nie ma nic do stracenia i może wszystko.

Nawet zmienić domenę.

I tak oto uprasza się publiczność, żeby się przygotowała na zmiany.

  1. Strona się teraz nazywa www.martinlechowicz.com. Nie mylić z forum www.nieprofesjonalni.com. Chociaż właściwie można, bo to jedno z drugim związane. Niech sobie uaktualni linki kto gdzieś jakieś ma.
  2. Na stronie blog.martinlechowicz.com będzie blog.
  3. Na stronie komiks.martinlechowicz.com będzie komiks.
  4. Na stronie bard.martinlechowicz.com będą piosenki.
  5. A na stronie www.martinlechowicz.com będzie... też komiks. Bo komiks co prawda jest nieprofesjonalny, ale jest też wyraźnie nawalony.
  6. Jak ktoś przykładowo lubi komiksy, ale nie lubi czytać, to będzie mógł się zasubskrybować tylko komiksów. Przez RSS. A jak ktoś lubi śledzić wszystko co wymyślam, to zapraszam na stronę główną.

Nie wiem jak sobie pozycjonowanie z tym wszystkim poradzi, ale to problem Google. Jakbyście usłyszeli, że gdzieś w USA wybuchł serwer Google, to będzie wiadomo przez kogo.

Poza tym mam zamiar zostawić na jakiś czas komiksy i robić wpisy. Najchętniej takie denerwujące i uszczypliwe. I krótkie.

Albo dialogi. Takie mikro-scenki. Lubię dialogi.

Rozważam nawet oddzielną podstronę: dialog.martinlechowicz.com.

Co o tym myślicie - nawet nie pytam. Wiadomo, że co bym nie wymyślił, i tak 2/3 będzie niezadowolonych. Co najmniej.

comments powered by Disqus

Zobacz też:

Elektro-sklepik

Wspieraj barda! E-booki i piosenki, każda piosenka za złotówkę. Tanio jak Chinach!

Komiks. Co? 11

Najwyraźniej nie mam mózgu, albo też mam zupełnie inny niż tzw. normalni ludzie, bo wszyscy mi mówią: "nie rób, nie ma sensu", a ja stwierdziłem, że zrobię.

Nie to, że nie słucham innych. Zwłaszcza, że sam im pytanie zadałem. Ależ słucham i wiem, że mają rację. Ale wiem też, że odpowiedź jest taka jaka jest wyłącznie z ich perspektywy...